Blog

Na co zwrócić uwagę przed zakupem kota?

Kupując kota rasowego mamy konkretne oczekiwania – chcemy by kociak wyglądał w określony sposób, a jego zachowanie powinno być zbieżne z tym, co jest charakterystyczne dla danej rasy. Warto byś ostrożnym przy kupnie kota – w Polsce jest wiele świetnych hodowli, ale niemniej liczne są tzw. pseudohodowle, które sprzedają zwierzęta niewiadomego pochodzenia. Zatem jak uniknąć zakupu kota w worku?

Na co zwrócić uwagę?

Rejestracja w międzynarodowej organizacji

Dlaczego to jest ważne? Hodowcy zrzeszeni w takich organizacjach mają jasne standardy hodowli. Podstawowym rezultatem tych norm jest to, że każdy kot sprzedawany przez taką hodowlę jest… kotem rasowym. W Polsce oprócz międzynarodowych organizacji felinologicznych (jak FIFE, WCF, TICA) jest również mnóstwo stowarzyszeń powstałych po 2012, które są legalne w świetle prawa, natomiast ich rodowody czy metryczki mocno odstają od światowych standardów. W międzynarodowych organizacjach wymogiem jest wystawienie rodowodu dokumentującego przodków kota do kilku pokoleń wstecz (czyli zarówno rodzice kota jak i jego praprapra-dziadkowie są tej samej rasy). W stowarzyszeniach pół rodowodu może być pusta (lub być wypełnioną przez frazę ,,brak danych”), czyli nie wiadomo czy przodkowie danego kota rzeczywiście byli kotami rasowymi.

Przynależność hodowcy do takiej organizacji można sprawdzić na ich stronach, wpisując nazwę hodowli w wyszukiwarki: 

  • FIFE

http://fifeweb.org/wp/catnames/cattery.asp
Nazwę wpisujemy w białym oknie pod napisem “FIFe Cattery Names Database Search”, a następnie klikamy “Submit.” W wyniku mogą pojawić się również inne nazwy hodowli powiązane jakiś członem wyszukanej frazy, dlatego trzeba dokładnie prześledzić całą listę.

  • WCF

http://www.wcf-online.de/WCF-EN/zuechterinfo/cattery.html
Nazwę wpisujemy w białej ramce pod napisem “Enter the search-key”

  • TICA

https://tica.org/pt/catteries
Nazwę wpisujemy w białej ramce po lewej strony od wyrazu “Search”

Czy kot wygląda tak jak na zdjęciu

Zdarza się, że zdjęcia z internetowych ofert sprzedaży są skradzione od innych hodowców lub np. z portalu Pinterest czy Instagram. Warto jeszcze przed wizytą u sprzedającego poprosić go o wysłanie dodatkowych zdjęć i nagrań przedstawiających konkretnie tego kota, którego chcemy kupić. W ten sposób jeszcze przed wizytą u hodowcy możemy się upewnić, czy rzeczywiście kociak którego chcemy kupić jest np. w dobrej kondycji. Można się jedynie domyślać, że kradzież zdjęć jest próbą ukrycia jak obecnie (źle) wygląda kociak wystawiony na sprzedaż.

Czy kot ze zdjęcia wygląda jak przedstawiciel swojej rasy

 Warto przed wyszukaniem ukochanego kociaka zdobyć wiedzę jak powinien wyglądać kot tej rasy. W przypadku małych kociaków może to być trudne, dlatego łatwiej będzie nam przyjrzenie się jak powinien wyglądać dorosły kot i następnie sprawdzić czy rodzice kociaka rzeczywiście tak wyglądają.

Punkt ten pojawia się nie bez przyczyny – kilka dni temu natknęliśmy się na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych na ofertę sprzedaży kociaków “Neva Masquerade”, których rodzice bynajmniej nie wyglądają na reprezentantów tej rasy. Na zdjęciach poniżej znajduje się (po lewej) kot syjamski przypominający koty z ww. ogłoszenia, a (po prawej) kotka mieszkająca w naszej hodowli.

Już na pierwszy rzut oka widać główne różnice między tymi kotami – koty syjamskie mają bardziej smukłą budowę ciała oraz znacznie krótszą, mniej okazałą sierść. Po dopytaniu autora ogłoszenia, dlaczego rodzice kociaków nie mają długiej sierści, otrzymaliśmy odpowiedź ,,bo tak wyszły na zdjęciu.”

Umawiajmy się na wstępną wizytę i oględziny kota w miejscu, gdzie on na co dzień przebywa.

Nie zgadzajmy się na spotkanie na parkingu pod sklepem czy innym ,,neutralnym” miejscu. Odwiedzając dom sprzedającego, przyjrzyjmy się otoczeniu – w jakich warunkach żyje kot, czy ma zapewnione odpowiednie warunki higieniczne. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt – kota rasowego można kupić wyłącznie bezpośrednio u hodowcy, a nie na targach, wystawach, z samochodu czy przyczepy.

Przed decyzją o zakupie warto przyjechać i osobiście przyjrzeć się kotu, aby ocenić jak się zachowuje i czy nic mu nie dolega (m.in. czy z oczu nie wydobywa się niepokojąca wydzielina, czy powieki nie są zapuchnięte, nie ma kataru i nie kicha, nie ma nalotu na uszach, sierść jest w dobrej kondycji bez czarnych paproszków wskazujących na obecność pcheł)

Sprawdź badania

Warto poprosić sprzedającego o okazanie badań rodziców kociaka, aby upewnić się czy nie byli nosicielami śmiertelnych chorób (FelV, FIP). Badania te powinny być wykonane każdorazowo przed każdym dopuszczeniem kocura do kotki. Jest to istotne, bo FIV i FelV mają często gwałtowny i dramatyczny przebieg oraz odbierają życie kota w bardzo krótkim czasie.
Można również zapytać o nosicielstwo często występujących u niektórych ras chorób genetycznych (więcej można o nich przeczytać tutaj: http://www.felinologia.org.pl/kategoria/zdrowie/choroby-dziedziczne/)

Wiek sprzedawanego kota

Kot opuszczający hodowlę musi mieć ukończone minimum 12 tygodni (niektórzy hodowcy pozwalają na odbiór kocięcia po 13 lub nawet 15 tygodniu), ponieważ jest to warunkiem prawidłowej socjalizacji kota i minimalizuje niechciane zachowania jak np. agresja, lęk przed człowiekiem itp.

Spisanie umowy sprzedaży

Odpowiedzialny hodowca nie unika podpisania takiej umowy. Umowa, oprócz ceny czy daty sprzedaży, powinna zawierać informację o szeregu obowiązków kupującego, ale też i sprzedającego. Wielu hodowców zawiera informację o możliwości odstąpienia od umowy w terminie np. do 3 dni od daty odbioru kociaka. W tym czasie możemy zabrać zwierzę do zaufanego weterynarza, by skontrolować jego stan zdrowia. Jeśli weterynarz stwierdzi, że zwierzę jest chore, mamy wówczas prawo zwrócić kota i odzyskać 100% jego ceny.

Rodowód

Ustawa o ochronie zwierząt nakazuje, by każde narodzone i sprzedawane zwierzę zawsze posiadało rodowód. Pseudohodowcy często zasłaniają się tym, że nie sprzedają kotów z rodowodem, bo ich wyrobienie to dodatkowy duży koszt. Nie jest to prawdą – koszt wydania rodowodu np. przed Felis Posnania (klub zarejestrowany w międzynarodowej organizacji FIFE) to jedyne 35 zł! Hodowcy zawsze wliczają koszt wyrobienia rodowodu w cenę kociaka, więc nie ma potrzeby uiszczania dodatkowej opłaty.

Jeśli hodowca nie chce wydać rodowodu, może to oznaczać np., że jego koty nie są rasowe lub hodowca został wydalony z macierzystego klubu z uwagi na rażące naruszenie regulaminu (np. dramatyczne warunki sanitarne hodowli).

Więcej informacji o rodowodzie i jego funkcji znajduje się tutaj: http://balalajka.net/kot-bez-rodowodu/

 

Książeczka zdrowia

Książeczka zdrowia musi być przekazana kupującemu wraz z kociakiem.

Kot przed opuszczeniem hodowli powinien mieć wykonane niezbędne szczepienia (minimum przeciwko herpeswirozie, kaliciwirozie i panleukopenii, więcej można doczytać tutaj: https://www.koty.pl/kalendarz-szczepien/), które są wykonywane w trzech turach. Dopiero po trzech seriach szczepień, kot zaczyna posiadać odporność, która pozwoli mu na bezpieczne opuszczenie hodowli. Po ostatniej turze szczepień zwykle hodowca jeszcze zwleka z wydaniem kociaka, by sprawdzić czy nie występują reakcje niepożądane i by nie wpływać negatywnie na jego chwilowo osłabioną odporność. Nie odbierajmy kociaka przed podaniem wszystkich szczepień!

Kontynuacja diety i wyprawka

Dla zdrowia kota istotne jest, by w nowym domu kontynuował dotychczasową dietę (w przeciwnym razie może cierpieć na różne dolegliwości jelitowe, co bynajmniej nie złagodzi stresu związanego ze zmianą otoczenia), dlatego hodowcy przekazują nowym właścicielom pewne ilości (nie ma reguły) stosowanej karmy.

Czasem również do tzw. wyprawki dołączają również paczkę żwirku, do którego kot jest przyzwyczajony. Hodowcy zależy również na dobrej kondycji psychicznej kociaka, dlatego często nowi właściciele otrzymują również ulubione zabawki, kocyk czy legowisko z zapachem dotychczasowego domu.

Jeśli sprzedający przekazuje wyłącznie samego kociaka, bez zapasu karmy lub w ogóle nie pyta o nasze plany na temat żywienia… powinna nam się zapalić czerwona lampka.

Doświadczeni hodowcy nie sprzedają kotów każdemu

Z tego powodu często już przy pierwszym kontakcie telefonicznym lub mailowym, mogą zasypać nas pytaniami o nasze doświadczenia z kotami, o warunki, jakie jesteśmy w stanie im zapewnić, dlaczego chcemy kupić kota itp. Pytania mogą być szokujące, ale chodzi o dobro sprzedawanego kota – to nie jest fanaberia sprzedającego, aby pytać nas co zrobimy z kotem, gdy wyjedziemy na wakacje. Jeśli sprzedający nie zadaje nam absolutnie żadnych pytań, również powinniśmy się zastanowić na ile zależy mu na dobrostanie jego kotów. Dlatego też niektórzy hodowcy nie sprzedają swoich zwierząt w okresie przedświątecznym. Nie jest to bynajmniej nadmierna troska – niestety, po świętach można bez trudno znaleźć ogłoszenia sprzedaży zwierząt, które okazały się ,,nietrafionymi prezentami.”

 

Koty nie są sprzedawane w promocji!

Każdemu hodowcy zależy na możliwie najlepszych właścicielach dla swoich pieczołowicie odchowanych kotów, dlatego nie będą uciekać się do jednodniowych promocji, by skusić potencjalnych nabywców chwilową okazją